
Nasze pierworodne dziecko, czarny kotek o wdzięcznym imieniu Bieda jest już za Tęczowym Mostem. Przypałętał się jej jakiś dziwny, szalony wirus, który wycieńczył ją tak szybko, że weterynarz nie był w stanie pomóc.
Była najbardziej charakternym kociakiem, jakiego...